Rola dysbiozy jelitowej w patogenezie różnych chorób przewlekłych

ROLA DYSBIOZY JELITOWEJ W PATOGENEZIE RÓŻNYCH CHORÓB PRZEWLEKŁYCH.
Profesor A.P. Khachatrian.
Międzynarodowa Akademia Zdrowia
m. Nowosybirsk.
Organizm ludzki i jego środowisko zewnętrzne stanowią jedyny ekosystem, w którym ważną rolę odgrywają mikroorganizmy-symbionty. Makroorganizm i jego autoflora zwykle znajdują się w warunkach dynamicznej równowagi, która została ustalona na przestrzeni wielu lat w procesie rozwoju ewolucyjnego. Skład autoflory jest stosunkowo stabilny, pomimo wpływu różnorakich czynników, czasowo oddziaływających na mikroflorę jelitową, niepowodujących jednak istotnych zaburzeń biocenozy. Zmiany w stabilności tego układu prowadzą do zakłóceń w stanie zdrowia człowieka.
Mikroflora jelitowa w organizmie człowieka spełnia szereg podstawowych funkcji, które mają duże znacznie dla prawidłowości jego procesów życiowych.
Mikroflora odpowiedzialna za rozkład złożonych związków organicznych sprzyja procesom trawiennym. Mleczno-kwaśne bakterie w jelicie cienkim prowadzą rozkład fermentacyjny białek i węglowodanów. Pozostałości tych składników, które nie zostały wchłonięte w jelicie cienkim podlegają bardziej szczegółowemu bakteriologicznemu rozkładowi w jelicie ślepym. Tam zachodzi rozkład celulozy, enterokinaza inaktywuje się w zasadową fosfatazę. Ponad 50% białek roślinnych jest rozkładanych w jelicie grubym, co wiąże się z powstaniem aminokwasów. Bakterie jelitowe bezpośrednio uczestniczą w biochemicznych procesach rozkładu kwasów żółciowych oraz powstaniu sterkobiliny, koprosteryny oraz kwasu dezoksycholowego.
Został ustalony ścisły związek pomiędzy mikroflorą jelitową oraz przemianą lipidów, tłuszczy neutralnych i kwasów tłuszczowych. Osobne procesy przemiany białek i aminokwasów także są ściśle powiązane z działalnością mikroflory jelitowej, rozbijającej białka do ostatecznych produktów rozkładu (indol, fenol, skatol), które w swojej kolejności sprzyjają prawidłowej perystaltyce jelita grubego oraz tworzą korzystne warunki rozwoju mikroflory.
Jedną z ważnych funkcji mikroflory jelitowej jest neutralizacja spożywczych alergenów i alergenów innego typu.
Mikroorganizmy prawidłowej mikroflory jelitowej posiadają funkcję, pozwalającą na tworzenie się fermentów. Zakwaszenie środowiska, dzięki kwasowi mlecznemu, powstającego w trakcie działalności bifidum i laktobakterii pozytywnie wpływa na cały proces trawienia. Kwaśne środowisko w jelicie sprzyja wchłanianiu wapnia, witaminy D i żelaza, poza tym hamuje rozwój mikroflory gnilnej i patogennej. Taką samą ochronną funkcję spełnia pałeczka okrężnicy, wydzielając substancję antybiotykowego typu – kolicynę.
Udowodnione zostało, że mikroorganizmy jelitowe biorą udział w powstaniu witamin. Jeżeli chodzi o syntezę witamin pałeczka okrężnicy przewyższa wszystkie pozostałe bakterie mikroflory jelitowej. Syntezuje ona 9 witamin: tiaminę, ryboflawinę, kwas nikotynowy i pantotenowy, pirydoksynę, biotynę, kwas foliowy, cyjanokobalaminę oraz witaminę K. Za syntezę kwasu askorbinowego odpowiadają bifidobakterie.
Duże znaczenie dla organizmu ma immunologiczna właściwość prawidłowej mikroflory, która będąc stałym lokatorem w jelitach człowieka sprzyja tworzeniu antyciał w organizmie a tym samym wspiera odporność niespecyficzną.
Bakteryjna mikroflora częściowo wpływa na organizację i dojrzewanie retikuloendotelialnego systemu, rozwój układu limfoidalnego, a w szczególności limfatycznej tkanki systemu pokarmowego: ciałek Vatera-Paciniego oraz mezenterialnych i krętniczo-krążniczych węzłów limfatycznych. W wyniku doświadczeń na sterylnych świnkach morskich stwierdzono gwałtowne obniżenie poziomu immunoglobulinów frakcji j i globulinów w surowicy krwi, a także obniżenie poziomu Ig G, typu G2 oraz brak Ig A-antyciał, a również obniżenie bakteriobójczych właściwości surowicy, zawartości glikoproteidów i lizozymu.
Wykazano pozytywny wpływ prawidłowej mikroflory na strukturę błony śluzowej jelit i jej zdolności do adsorpcji.
Zatem mikroflora jelitowa jest typową biocenozą, której przedstawiciele wpływają nawzajem na siebie. Ta symbioza z kolei wpływa na szybkość rozwoju makroorganizmu, jego witaminowy bilans, efektywność przyswojenia pokarmu, odporność na infekcje, substancje toksyczne i inne niekorzystne czynniki.
Wartościowe i ilościowe zmiany prawidłowej mikroflory jelitowej w kierunku zmniejszenia, bądź zwiększenia liczby mikroorganizmów-symbiontów, pod wpływem różnorakich czynników nazywa się dysbakteriozą.
Dzisiaj trudno jest znaleźć osobę, która nie miałaby tych, czy innych zmian w mikroflorze jelitowej. Dlatego jesteśmy skłonni twierdzić, że pod wpływem negatywnych czynników (przyjmowanie preparatów chemicznych i antybiotyków, aktywnej terapii hormonalnej, oddziaływania radiacyjnego i promieniotwórczego, głodówki, stresu itp.) nie rozwija się właściwa dysbakterioza, lecz rozpoczyna się jej przejście ze stadium kompensowanego w zdekompensowane.
Dziś twierdzi się, że dysbakterioza nie może być przyczyną różnorodnych chorób przewlekłych, że jest ona wtórna i może być wyłącznie ich wynikiem.
Czy to jest prawda? Według RAMN (Rosyjskiej Akademii Nauk Medycznych), więcej niż 90% noworodków po opuszczeniu szpitala posiadało warunkowo patogenną lub patogenną florę jelitową. Dziś ta statystyka ma tendencję do nieuchronnego powiększania się.
Od 1993 roku zbadaliśmy 2120 dzieci, chorujących na atopowe zapalenie skóry oraz 3260 dzieci często i przewlekłe chorujących (ostre choroby układu oddechowego, ostre wirusowe choroby układu oddechowego, anginy, zapalenie ucha, zapalenie oskrzeli, astma oskrzelowa itp.), w wieku od 1 miesiąca do 18 lat. Badania mikroflory jelitowej w 100% przypadków potwierdziło dysbakteriozę jelita grubego 3-4 stopnia, charakteryzującą się zwiększonym wzrostem patogennej mikroflory przy jednoczesnym gwałtownym obniżeniu prawidłowej mikroflory. U 82,3% chorych stwierdzono histaminogenną pałeczkę okrężnicy, która blokuje fermentację histominazy. Leczenie tej grupy chorych za pomocą ogólnie przyjętych środków w różnych klinikach (antyhistaminowa i hormonalna terapia, terapia antybiotykowa, dieta itp.) prowadzi jedynie do osłabienia ostrości tego procesu. Choroba po pewnym czasie wraca z tendencją do wzmocnienia symptomatyki oraz zwiększenia jej częstotliwości. Leczenie chorych, skupione na przywróceniu mikrobiocenozy jelitowej według opracowanej i opatentowanej w Rosji i USA naszej metody, pozwoliło we wszystkich przypadkach na złagodzenie przebiegu choroby a w ponad 90% przypadków doprowadzeniu do jej całkowitego wyleczenia.
Co zatem stanowi przyczynę pierwotną? Alergia, zaburzenia odporności, patogeneza, które w ogólnie przyjętej medycynie dotychczas nie są wytłumaczone, czy dysbalans mikroflory jelitowej, rola, której w zaburzeniach przemiany materii i systemu odpornościowego jest udowodniona?
Podobne obserwacje zostały odnotowane również przez innych klinicystów. Podczas badania chorych z przewlekłą niewydolnością nerek stwierdzono w 100% przypadków dość poważne zaburzenia balansu mikroflory jelitowej. Jej normalizacja w każdym przypadku znacząco polepszała stan chorego. Jest to według danych badań klinicznych całkowicie związane ze zmianami morfologicznymi ściany jelitowej, zburzeniem jej wchłaniających właściwości, pojawieniem się toksyn, mikroorganizmów i produktów rozpadu gnilnego we krwi, czyli mówiąc innymi słowami procesów zakłócających przemianę materii, powodujących intoksykację i przeciążenie systemu wydalniczego organizmu. Tym nie mniej pytanie o przyczyny pierwotnych chorób nerek dotychczas pozostaje bez odpowiedzi gdyż wielu lekarzy jest zdania, że zaburzenia ich funkcjonowania są czynnikiem powodującym dysbakteriozę, a nie na odwrót, jak to ma miejsce w większości przypadkach.
Ciekawe dane zostały zaobserwowane w Instytucie im. Bakulewa u chorych na patologie sercowo-naczyniowe, a zwłaszcza u chorych z bakteryjnym zapaleniem wsierdzia. W tym przypadku również wszyscy chorzy cierpieli na te, bądź inne zaburzenia ekobiocenozy mikroflory jelitowej. Przy czym na uwagę zasługuje fakt, że w większości przypadków patogenna mikroflora, pochodząca z mięśnia sercowego była obserwowana również w jelicie grubym. Czy jest to zwykły zbieg okoliczności, czy fakt, zasługujący na szczególną uwagę?
Anemię, spowodowaną deficytem żelaza oraz osteoporozę leczylibyśmy bardziej efektywnie, gdybyśmy nie zapominali, że żelazo i wapń wchłaniają się wyłącznie w środowisku kwaśnym, która tworzy się w jelicie w wyniku procesów życiowych mleczno-kwaśnych bakterii.
Czy nie jest to najwyższa pora, żeby zwrócić uwagę na niezaprzeczalne fakty? Czy nie należy przypatrzyć się prawom przyrody, która mści się za naszą bezmyślność?
Podsumowując powyższe, możemy stwierdzić, że zewnętrznie zupełnie różne choroby charakteryzują się jedyną cechą – dysbakteriozą jelita grubego. Według naszego zdania łańcuch wydarzeń jest następujący.
Pierwotny dysbalans mikroflory jelitowej, który obserwuje się u 90% noworodków prowadzi do zaburzeń przemiany materii (węglowodanów, białek, wodno-solnej itp.) oraz zaburzeń systemu odpornościowego. Obserwuje się przy tym długotrwałą endogenną intoksykację patogenną florą oraz produktami jej metabolizmu, a także własnymi produktami rozkładu i gnicia. W połączeniu z deficytem odporności sprzyja to rozwojowi chorób przewlekłych. Chory organ, w następstwie sam wydziela substancje toksyczne, które na zasadzie oddziaływania zwrotnego pogarszają stan systemu odpornościowego, pogłębiają zaburzenia metabolizmu oraz tym samym balansu mikroflory jelitowej. Tworzy się zamknięte koło.
 
Biorąc jednak za przyczynę pierwotną dysbakteriozę jelitową, w wielu przypadkach możemy łatwo rozwikłać cały łańcuch zdarzeń i wyleczyć chorego. W praktyce zaś bywa wszystko na odwrót. Próbujemy zabić potwora – źródło naszej choroby - lecz właśnie potwór posiada klucz przy użyciu, którego możemy osiągnąć cel.
Nie bez przyczyny ogrodnicy nie smarują maściami i nie farbują chorych, żółknących  liści drzewa owocowego, znajdującego w fazie kwitnięcia. Przeciwnie, doświadczony ogrodnik od razu zajmie się uprawą gleby, podlewaniem, nawożeniem, spróbuje wyjaśnić przyczynę niewystarczającego zaopatrzenia liści w środki odżywcze. Czyli, zacznie leczyć korzeń drzewa, a nie wierzchołek. I jak zwykle to bywa, liście ożywają, roślina kwitnie i wydaje owoce. Jednak podczas leczenia człowieka my zamiast „leczenia korzeni”, „smarujemy i farbujemy” liście, co prowadzi jedynie do zewnętrznej poprawy. Człowiek zaś jest takim samym dzieckiem przyrody, jak wszystkie żywe istoty na Ziemi. Wszystkie biochemiczne i fizjologiczne procesy w jego organizmie przebiegają dokładnie tak samo, jak u innych organizmów żywych, podlegając tym samym prawidłowościom, które nikt nie jest w stanie zmienić.