Przybysze z podwodnego świata

 

A.P. Chaczatrian

 

      Według niektórych danych w ciągu jednego roku mieszkańcy Nowej Syberii zjadają do trzech tysięcy ton wszelakiej ryby. A razem z nią kilkadziesiąt tysięcy różnorodnych pasożytów. Same ich nazwy mogą szokować: przywry, cestody, nicienie, kolcogłowy, anisakiozy, tasiemce, larwy opistorchozy.

 

Jurij Safjanow – główny specjalista ichtiopatologii służby weterynaryjnej regionu Nowej Syberii wykazał, że praktycznie w każdej rybie są pasożyty, od których niestety, nigdzie nie da się uciec.

 

Przekonanie, że ryby morskie nie mogą być zarażone robakami i pasożytami jest mylne. Na przykład, uwielbiane przez wszystkich i najczęściej spożywane śledzie, przenoszą anisakiozę.

 

Dlaczego mintaj zawsze jest sprzedawany w formie filetów? Nie chodzi tu, bynajmniej, o wygodę konsumentów. Brzuch mintaja zawiera dużą ilość pasożytów.

 

W każdej rybie z rodziny łososiowych, na przykład w gorbusze prawie zawsze można spotkać pasożyty. Znajdują się one w tkance mięśniowej ryby. Można je zobaczyć w formie zwiniętych w kłębek robaczków po nadkrojeniu tkanki mięśniowej. Pasożyty anisakiozy przedostają się do organizmu człowieka razem z surową lub niewystarczająco dogotowaną rybą, po czym wnikają w ściany żołądka, gdzie, za sprawą swojej działalności tworzą opuchliznę o rozmiarze do dwóch – czterech centymetrów. Powoduje to ostry proces zapalny i wszelakie reakcje alergiczne. Aby pozbyć się pasożytów nierzadko jest potrzebna ingerencja chirurgiczna.

 

Do niedawna uważało się, że w jeziorze Bajkał pływa wyłącznie czysta, niezakażona ryba. Jednak to zdanie zostało zmienione, gdy brzuchu bajkalskiego omula został znaleziony tasiemiec. Jest to półprzezroczysty robak, którego larwa osiąga wielkość do pięciu milimetrów. Przedostając się do żołądka człowieka larwa szybko się rozwija, osiągając długość dojrzałego osobnika wynoszącą do dwudziestu pięciu centymetrów. Tasiemiec składa się z wielu członków. Każdy z nich jest wypełniony jajami. Już po upływie jednego miesiąca rodzi się od pięćdziesięciu do stu nowych robaczków. Na jednym z końców robaka znajdują się cztery trąbki z haczykami, przy pomocy, których pasożyt wsysa się w śluzówkę jelitową i zaczyna wyciągać z niej środki odżywcze, wydzielając przy tym jady i toksyny. U zakażonego człowieka obserwują się objawy głębokiej intoksykacji. Chory szybko chudnie mimo występowania nadzwyczajnego apetytu, gdyż cały czas jest zmuszony karmić swoich „przybyszy”. Jest on blady, ma bóle głowy, nieznośne zmęczenie, słabość, nerwowość, depresję. Postawienie diagnozy sprawia dość duże trudności, gdyż żadne metody laboratoryjne nie wyjaśniają przyczyny choroby. Często takie nosicielstwo kończy się zgonem.

 

Zupełnie niedawno w rzece Wołga został zidentyfikowany nowy „przybysz”. Jest to nieznany wcześniej robak, który atakuje narządy wewnętrzne człowieka. Przedostając się do organizmu prowokuje powstanie nowotworów, które przypominają raka. Jeżeli robak przedostaje się do płuc, może wywołać nieswoistą pneumonię, która następnie niszczy tkanki tego narządu.

 

Dość popularna wśród wielbicieli piwa ryba wobła, pochodząca z dolnych części Wołgi jest zakażona niebezpiecznymi dla człowieka helmintami.

 

Najbardziej znane są robaki opistorchozy, które wywołują tę bardzo rozpowszechnioną chorobę wśród dorosłych i dzieci. Jest to inwazja pasożytnicza odzwierzęcego pochodzenia. Najczęściej spotykana jest u ludności, mieszkającej w basenach rzek, gdzie są korzystne warunki dla istnienia i rozmnażania się mięczaków i ryb karpiowych (jaź, peluga, brzana itp.) oraz gdzie wody są narażone na znaczące zanieczyszczenia fekalne. Zakażenie w kilku rejonach regionu Syberyjskiego przewyższa 80% żyjącej tam ludności, natomiast w rejonie basenów rzek Ob i Irtysz, zakażenie dotyczy praktycznie całości mieszkańców. W ciągu jednego roku chorobą zaraża się 100 tysięcy ludzi i ta liczba ma tendencję wzrostową.

 

Na świecie opistorchoza najbardziej rozpowszechniona jest w Tajlandii, skąd eksportuje się najwięcej ryb do Rosji. Dlatego nie można z całą pewnością stwierdzić, że opistorchozą można się zarazić wyłącznie od ryb rzecznych.

 

Larwy pasożytów przedostają się do organizmu człowieka razem z surową lub niedogotowaną rybą. Żyją w nim długo (35-40 lat), jednocześnie wyrządzają szkodę i zatruwają organizm produktami swoich procesów życiowych. Na opistorchozę człowiek nie uodparnia się i może niejednokrotnie zarażać się tą chorobą. Przywry pasożytnicze w organizmie nie rozmnażają się. Ich ilość zwiększa się za każdym razem podczas jedzenia zakażonej ryby i może być dość duża. Zarejestrowany został przypadek, kiedy u pewnego chorego wykryto do 40000 pasożytów.

 

Chory na opistorchozę nie jest w stanie zarazić tą chorobą innych ludzi. Przywry pasożytnicze są hermafrodytami. W organizmie człowieka, bądź zwierząt domowych, które spożywały surową rybę, odkładają jaja, które wraz z masami fekalnymi przedostają się do zbiorników wodnych, gdzie przechodząc własny cykl rozwojowy od cysty do dojrzałej larwy, zarażają ryby, a przez nich również ludzi.

 

Sprawcy opistorchozy zazwyczaj przynoszą szkodę całemu układowi żołądkowo-jelitowemu, jednak najczęściej pasożyty gnieżdżą się w drogach żółciowych, woreczku żółciowym i kanałach trzustki.

 

Organizm gospodarza jest zmuszony przez cały czas zapewniać pasożytowi substancje odżywcze oraz niwelować produkty ich procesów życiowych. Z drugiej strony pasożyty tłumią reakcje obronne organizmu gospodarza. Walka człowieka z pasożytem objawia się w formie objawów klinicznych zachorowania na opistorchozę. Głównie są to reakcje alergiczne w formie pokrzywki, które pojawiają się i znikają niezależnie od jakichkolwiek przyczyn, powodując obrzęki, aż do naczyniowo-nerwowych obrzęków Quincke i alergii na zimno. Opistorchoza może być główną przyczyną pyłkowicy, astmy oskrzelowej oraz różnorodnych chorób skórnych – skóry problemowej, łuszczycy i egzemy. Chorzy zwykle skarzą się na bóle pod żebrami po prawej stronie, mdłości, bóle głowy, bóle stawowe i mięśniowe, chroniczne zmęczenie, wyczerpanie. Opistorchoza może być podstawową przyczyną lub sprzyjać chorobie wrzodowej żołądka i dwunastnicy, zapaleniu trzustki, dyskinezie dróg żółciowych, nadciśnieniu, bezpłodności, łysieniu oraz rozmaitym zaburzeniom układu sercowo-naczyniowego (arytmii, nadpobudliwości serca itp.), układu nerwowego (neurozie, depresji), systemu endokrynologicznego, a co najważniejsze systemu odpornościowego. Przy obecności opistorchozy wyjątkowo utrudnione, a czasem wręcz niemożliwe jest wyleczenie się z różnych chorób chronicznych, takich jak rzęsistkowica, chlamydioza, zapalenie prostaty i inne. Należy również zauważyć, że opistorchoza może przybiegać bezobjawowo do pewnego czasu, aby później przejawić się w formie marskości lub raka wątroby. Helminty mają też negatywny wpływ na przebieg ciąży i porodu, fizyczny i umysłowy rozwój dzieci oraz na wiele innych czynników.

 

Diagnostyka opistorchozy prowadzona jest na podstawie objawów klinicznych, wyników sondowania dwunastnicy oraz analizy kału na jaja glist. Wszystkie inne metody są pośrednie i nie mogą z całkowitą pewnością stwierdzać obecność lub brak choroby.

 

Przy obecności wyżej opisanych objawów klinicznych należy po pierwsze pomyśleć o opistorchozie, przeprowadzić dokładne i wielokrotne badanie zawartości dwunastnicy lub fekaliów. Czasem jednak diagnostyka może być kłopotliwa ze względu na utrudnioną wykrywalność jaj przywry. Chorzy długo i bezskutecznie leczą różne choroby chroniczne (astmę oskrzelową, chorobę wrzodową żołądka i dwunastnicy itp.), które tak naprawdę są objawami podstawowej choroby pasożytniczej – opistorchozy. Należy pamiętać, że ujemny wynik, otrzymany przy jednokrotnym sondowaniu nie świadczy o braku pasożytów. Jeżeli chcemy obiektywnie wykazać ich istnienie lub brak, niezbędne jest wielokrotne przeprowadzanie sondowania w odstępach cotygodniowych.

 

Często diagnozę można postawić na podstawie wywiadu chorobowego. Jeżeli w domu mamy rybaka, który często spożywa lub spożywał rybę, zwłaszcza rzeczną, to przy obecności wyżej opisanych objawów choroby można przepuścić, że podstawową ich przyczyną jest opistorchoza.

 

Obecnie istnieje wiele metod leczenia opisotrchozy, które dzielą się na ogólnie przyjęte, tradycyjne i nietradycyjne. One wszystkie zawierają racjonalne elementy oddziaływania na pasożyta, lecz stosowanie ich w osobności jest nieefektywne. Przeprowadzone przez nas wielokrotne badania udowodniły, że na dzień dzisiejszy najbardziej efektywnym lekarstwem przeciwko opistorchozie jest Biltricide. Jednak w stosunku do niego wielu ludzi ma zdanie dość negatywne. Same wspominanie o nim napawa grozą. Należy zaznaczyć, że efektywność i bezpieczeństwo leczenia tym preparatem zależy od przygotowania chorego do przyjmowania tego leku oraz dalszej rehabilitacji po jego przyjęciu.

 

Naukowcy nowosybirscy opracowali wysokoefektywny, kompleksowy sposób leczenia opistorchozy przy użyciu zarówno tradycyjnych jak i ogólnie przyjętych metod.

 

Podstawę, zarówno przygotowania jak i dalszej rehabilitacji chorych stanowią specjalnie przyrządzone mineralne roztwory wodne, posiadające silne właściwości bakteriobójcze, przeciwpasożytnicze i antyoksydacyjne. Ta ostatnia właściwość pozwala zlikwidować intoksykację, efektywnie oczyścić organizm od strutych pasożytów oraz produktów ich procesów życiowych, a także podwyższyć odporność organizmu. Te metody są opatentowane w Rosji i nie posiadają analogii na całym świecie.

 

Obecnie żaden z naukowców nie jest w stanie stwierdzić, że wszystkie pasożyty zostały zbadane. W rzeczywistości pasożytów jest bardzo dużo. Niektóre z nich mogą istnieć obok siebie. Pewne badania wykazały, że w organizmie jednego człowieka może istnieć do stu rodzajów różnych pasożytów. Nie wszystkie mają wrogie nastawienie do swojego „gospodarza”. Wiele z nich „kocha” jego i zupełnie nie ma zamiaru zabijać swojego karmiciela.

 

Istnieje zdanie, że w rybie zamrożonej do -18 stopni, wszystkie pasożyty giną. Rzeczywiście tak się dzieje, przy szybkim zamrożeniu. Lecz wystarczy, gdy ryba trochę poleży w cieple, wtedy wszystkie pasożyty ożywają przy rozmrożeniu. A przecież wiemy, w jaki sposób oporządza się i przechowuje się rybę

 

W ten sposób ryba, zamiast bycia produktem dietetycznym, zawierającym dość pożyteczne dla organizmu substancje odżywcze stała się niebezpiecznym produktem spożywczym. Jeżeli każda tusza mięsa podlega kontroli weterynaryjnej przed sprzedażą, to niemożliwe jest kontrolowanie każdej ryby. Zwykle z partii ryb przypadkowo wybiera się jej określona ilość, która podlega badaniu. Dlatego ryba - to loteria. Nie można zgadnąć, gdzie się zyska, a gdzie się straci.

 

Trzeba być świadomym, że dziś żyjemy w innym świecie, w warunkach różnorodnych kataklizmów. Obserwowana jest aktywacja wirusów, chorobotwórczych bakterii i pasożytów (ptasia grypa, syberyjska choroba wrzodowa, opistorchoza itp.). One powoli nas niszczą. Musimy zacząć się bronić i powstrzymać się od niektórych przyjemności gastronomicznych dla zachowania zdrowia. W przeciwnym wypadku powstanie sytuacja, podobna do tej miliony lat temu, gdy na Ziemi królowały wyłącznie mikroorganizmy.

 

Przedstawiliśmy Państwu informację do namysłu, a nie wskazówki. Wniosek należy wyciągnąć samodzielnie.

 

Jeżeli zaś Państwo mimo przeczytanej powyższej informacji nie chcą zupełnie zrezygnować ze spożywania ryby, to proszę zapamiętać dziesięć przykazań, które pozwolą chronić Państwo i Państwa rodzinę przed podwodnymi „przybyszami”.

 

Są one następujące:

 

1. Wyłączyć z jadłospisu surową rybę każdego gatunku, o każdym sposobie przygotowania.

 

2. Nie karmić surową rybą zwierzęt domowych (koty i psy), gdyż są one również nosicielami przywr.

 

3. Proszę zapamiętać! Nie zawsze mrożona ryba jest bezpieczna. Przy nieprawidłowym zamrożeniu i ponownym rozmrożeniu mogą w niej pozostawać pasożyty.

 

4. Nie kupować ryb (surowych, suszonych, solonych, wędzonych, itp.) na bazarach lub w wątpliwych miejscach. Nie jest to bezpieczne dla zdrowia.

 

5. Należy przestrzegać prawidłowej techniki przyrządzania ryb. Do ryb surowych niezbędne jest posiadanie osobnego noża, talerza, deski i stołu, gdyż rozpryskiwanie drobnych kropel, łusek, drobnych części tkanki mięśniowej ryb może doprowadzić do obsiania larw na stole, czystych naczyniach i przygotowanych potrawach.

 

6. Należy przestrzegać zasad obróbki termicznej ryb: gotowanie od momentu zagotowania – 20-30 minut, grubość kawałków, nie więcej, niż 5 cm; smażenie – 20-25 minut, grubość kawałków, nie więcej, niż 2 cm; zapiekanie w piekarniku nie krócej, niż 1 godzina.

 

7. Jeżeli jest taka możliwość nie karmić rybami małe dzieci, nawet, jeżeli są one termicznie obrobione.

 

8. Wielbiciele wędkarstwa nie powinni przynosić do domu złowionych ryb rzecznych.

 

9. Nie próbować surowej ryby i rybnego farszu dla sprawdzenia, czy jest dobrze posolona i przyprawiona.

 

10. Wybierać pewny sposób solenia ryb; 2 kg soli na 10 kg ryb, koncentracja soli 20% w ciągu 14 dni.