Oczyszczanie organizmu – mity i rzeczywistość

 A.P. Chaczatrian

 

Obecnie bardzo modne stały się rozmaite procedury oczyszczania organizmu. Często zdarza się, że szczytowi zainteresowania towarzyszy pojawienie się wiele nieporozumień i mitów.

 

Jedną z najbardziej popularnych tego typu metod jest oczyszczenie jelita grubego. Niektórzy niesumienni specjaliści, dystrybutorzy rozmaitych suplementów spożywczych, spekulując na medycznym analfabetyzmie pacjentów, rozpowszechnili zdanie, że jakoby po czterdziestym roku życia jelito grube na 90% jest zapełnione masami fekalnymi i stanowi „magazyn odchodów”. Dla wydalenia resztek przetrawionego pokarmu pozostaje jedynie wąskie przejście. Ludzie wierzą w tę teorię i bezmyślnie zgadzają się na różnego rodzaju procesy oczyszczania przy pomocy herbatek, kolonohydroterapii, czy częstych lewatyw przeczyszczających.

 

Czy powyższa teza jest prawdziwa? Popatrzmy. Długość jelita grubego człowieka wynosi półtora metra. Codziennie z jelita cienkiego do jelita grubego przedostaje się od 2 do 4 kg miazgi pokarmowej (resztek pokarmu, przetrawionego w jelicie cienkim). Jeżeli w jelicie grubym istnieje prawidłowa mikroflora, to po 12-18 godzinach po przetrawieniu miazgi pokarmowej i wchłonięciu substancji odżywczych przez ścianę jelitową, powinna ona wydostać się w formie mas fekalnych z organizmu w ilości 200-400 gram. Jeśli procesy rozkładu w jelicie grubym są zaburzone, wtedy zamiast substancji odżywczych powstają bardzo mocne toksyny i jady, np.: metan. Zakłóceniu ulega perystaltyka jelita grubego. Pojawiają się zaparcia. Masy fekalne nie odkładają się na ścianach jelita grubego i nie czekają, na to, że zostaną wyczyszczone przy pomocy wyżej wymienionych środków. Natomiast wchłaniane są tą samą drogą fizjologiczną do krwi i rozprowadzane po całym organizmie.

 

Po drugie, jeżeli przyjmiemy, że odchody zbierają się masowo w tak małej przestrzeni, wtedy u ludzi z długotrwałymi zaparciami muszą być mocno rozdęte ściany jelit i odpowiednio brzuch. W rzeczywistości, zaś oni (a większość z nich to przedstawicielki płci żeńskiej) są nadzwyczaj szczupli. To jeszcze raz potwierdza powyższe zdanie o nieustannym wchłanianiu i samozatruciu organizmu własnymi „odchodami”, a nie o ich składowaniu.

 Wszystko to zostało udowodnione przy pomocy nowoczesnych metod badawczych, na przykład kolonoskopii. Pozwala ona na wprowadzenie sondy do jelita grubego i obserwację jego stanu od środka. Badając dużą ilość pacjentów, głownie w wieku podeszłym (50-60 lat), u których stwierdzono długotrwałe zaparcia od 4 do 7 dni, nie odnotowaliśmy skupisk kałowych, czy kałowych kamieni, którymi są tak zastraszani ludzie.

 W ten sposób następuje długotrwałe samozatrucie organizmu, własnymi jadami, co nie doprowadza w wieku czterdziestu lat do powstania magazynu odchodów, lecz do różnorodnych chorób chronicznych.

 Jeszcze w czasach radzieckich w sanatoriach i medycznych jednostkach profilaktycznych praktykowana była następująca metoda oczyszczania jelita grubego: przepuszczane było przey nie 30-40 litrów wody - intensywne płukanie jelit (analogia do kolonohydroterapii). Jednak w wyniku tej procedury obserwowano krótkie polepszenie stanu pacjentów, które szybko się zmieniało w pogorszenie. Powstawały uporczywe zaparcia, które zmuszały do stosowania środków przeczyszczających i lewatyw.

 

Następnym narządem, znajdujących się pod wnikliwą uwagą „oczyszczaczy organizmu” jest wątroba. Rzeczywiście, wątroba pełni w naszym organizmie niezwykle ważną rolę. Jest to cała fabryka, w której wytwarzane są pigmenty, fermenty, kwasy żółciowe, itp. Jest to pierwszy organ, w który przez żyły jelitowe podąża zawartość żołądkowa, niestety nie zawsze jest ona dobra.
Wątroba, próbując nas chronić - wchłania i zostawia w sobie wszystko, co może zaszkodzić naszemu organizmowi, czyli spełnia rolę filtra. Wraz z upływem czasu każdy filtr zaczyna zatykać się i robić się brudnym. Wątroby, niestety nie można wymienić jak filtr samochodowy, dlatego wymaga ona procesu oczyszczania. Oczyszczanie wątroby odbywa się najczęściej poprzez przyjmowanie żółciopędnych preparatów, spazmolityków, herbatek ziołowych oraz intubacji. Cel – wywołać działanie żółciopędne i tym samym oczyścić narząd od skumulowanego brudu. Lecz z jednej strony przy pasożytniczych chorobach wątroby, na przykład przy opistorchozie, która jest bardzo rozpowszechniona, zwłaszcza w naszym regionie, pasożyty powodują proces zapalny, tworzą się szlaki, powstałe z produktów ich czynności życiowych, które maksymalnie utrudniają pęd żółci.

 

Z drugiej zaś strony, jeżeli jakaś część zabrudzonej żółci trafia do jelita, to może ona wchłonąć się przez jego ściany z powrotem trafić do wątroby. W ten sposób tworzy się zamknięty obieg toksyn.

 

Chciałoby się zatrzymać na jednej i bardzo modnej w ostatnich czasach metodzie oczyszczenia wątroby przy pomocą skoncentrowanego soku z cytryny i oleju roślinnego, która jest szeroko stosowana w rozmaitych jednostkach zdrowotnych. Pacjent przez trzy-cztery dni znacząco ogranicza spożywanie pokarmów, przed snem wypija szklankę soku cytrynowego, po czym przyjmuje olej roślinny. Rano, po spokojnej nocy stosowana jest lewatywa oczyszczająca, w wyniku której z jelit wydostają się kamieniopodobne twory różnorodnego rozmiaru i formy. Uważa się, że są to, tak zwane bilirubinowe kamienie, które wydostały się z wątroby.

Co to jest?  Mit czy rzeczywistość?  Popatrzmy.

 

Średnica kanału żółciowego, który łączy się z dwunastnicą nie przewyższa 4 mm. Kamienie, wychodzące z jelit w wyniku tak zwanej czystki, czasem osiągają rozmiar ziarna grochu lub orzechu laskowego. Poza tym pacjenci, którzy mieli przeprowadzony taki zabieg oczyszczania nie czują przy tym żadnego dyskomfortu. Z kolei ludzie, cierpiący na kamicę żółciową odczuwają wielki ból przy najmniejszym ruchu kamieni w woreczku żółciowym. Zatem doszliśmy do wniosku, że te twory nie mogą pochodzić z wątroby. Więc skąd one są? W rzeczywistości żółć przedostaje się do jelit, pomagając w rozkładzie pokarmu. Pod wpływem kwasu (soku cytrynowego) żółć ścina się. Olej rośliny smaruje i skleja cząstki żółci, tworząc tym samym „kamienie”, które bez przeszkód wydostają się z ludzkiego organizmu.

 

Pacjent po zobaczeniu kamieni jest zszokowany, a jednocześnie uspokojony. Myśli on, że w rzeczywistości uwolnił się z rzekomych kamieni, lecz okazuje się to mitem. Natomiast rzeczywistość, jak widzimy, jest zupełnie inna.

 

Opracowaliśmy wysokoefektywną metodę oczyszczania i fizjologicznego przywrócenia śluzówki jelita grubego przy pomocy aktywowanych mineralnych roztworów, po których zasiedlamy jelita specjalnie wyhodowaną aktywną mikroflorą.

 

A także proponujemy efektywną metodę oczyszczania wątroby przy pomocy sondowania dwunastnicy. Przy tym zabiegu zabrudzona żółć wydostaje się na zewnątrz organizmu i pacjent sam może zobaczyć, że rzeczywiście pochodzi ona z jego wątroby. Po oczyszczeniu narządu następuje przepłukanie dróg żółciowych bakteriobójczymi i antyoksydacyjnymi roztworami, niwelującymi proces zapalny oraz przywracającymi strukturę wątroby.

 

Metody te zostały opatentowane w Rosji i certyfikowane w Centrum Nowoczesnych Technologii Medycznych w USA oraz nie posiadają analogii na całym świecie.