Dlaczego dzieci chorują?

 

     Wszyscy rodzice pragną przede wszystkim, aby ich dziecko urodziło się i rosło zdrowe. Statystyka jednak jest bezwzględna: z roku na rok odsetek zdrowych dzieci jest coraz mniejszy. Dziś, sytuacja wygląda w ten sposób, że wszystkie dzieci rodzą się z tymi lub innymi zaburzeniami i problemami zdrowotnymi. Wśród noworodków, praktycznie nie ma żadnego zdrowego dziecka. Z czego to wynika? Dlaczego pragniemy jednego i otrzymujemy zupełnie, co innego? Odpowiadać na te pytania będziemy razem z A.P. Chaczatrianem, prezesem Międzynarodowej Akademii Zdrowia, zasłużonym wynalazcą Rosji, doktorem nauk medycznych, profesorem, członkiem Rosyjskiej Akademii Nauk Medyczno-Technicznych, Nowojorskiej Akademii Nauk oraz Europejskiej Akademii Nauk Przyrodniczych.

 

        - W pierwszej kolejności powinniśmy zrozumieć, w czym leży przyczyna chorób dziecięcych. Dziś, według statystyki Rosyjskiej Akademii Nauk Medycznych ponad 90% noworodków, wypisywanych ze szpitala posiada dysbakteriozę, czyli zakłócenie bilansu mikroflory jelitowej, co oznacza zaburzenie przemiany materii i systemu odpornościowego.

 

- Dlaczego tak się dzieje? Czy ta choroba ma charakter dziedziczny?

 

        - Nie. Zdrowie dziecka bezpośrednio jest uzależnione od zdrowia matki. Dziecko rodzi się z zupełnie sterylnymi jelitami. Pierwsze dobre bakterie noworodek powinien otrzymać wraz z siarą (pierwszą wydzieliną z gruczołów mlecznych kobiety), a potem z mlekiem matki. Jeżeli mama ich nie ma, to on również ich nie otrzymuje.

 

- Niestety, w wielu szpitalach do tej pory, dziecko jest przystawiane do piersi matki po kilku godzinach od porodu, i to w najlepszym wypadku, a czasem nawet w drugiej lub trzeciej dobie.

 

        - To jest niedopuszczalne. Dziecko musi być przyłożone do piersi w pierwszych 30 minutach po porodzie. Właśnie w tym czasie ciała immunogenne, obecne w siarze są najbardziej aktywne. W pierwszych minutach życia te ciała immunogenne nie rozkładają się i mogą być wchłaniane do krwi. W ten sposób formuje się system odpornościowy, z którym człowiek będzie żyć dalej. Jeżeli to nie następuje lub jeżeli matka nie posiada mikroflory, dziecko zaczyna mieć zaburzenia odporności i przemiany materii. Pierwszym ich przejawem jest atopowe zapalenie skóry. Natomiast przejawem zaburzenia odporności są częste ostre choroby układu oddechowego, ostre wirusowe infekcje układu oddechowego, przechodzące w zapalenie oskrzeli, co ostatecznie może prowadzić do astmy oskrzelowej. Nie bądźmy mądrzejsi od matki-natury: wszystkie ssaki od razu po urodzeniu szukają piersi matki.

Duże znaczenie dla zdrowia dziecka ma karmienie piersią. Im dłużej matka będzie karmić swoje dziecko, tym będzie ono zdrowsze.

 

- Niestety, czasem dziecko rodzi się osłabione i od razu jest zabierane przez personel medyczny szpitala „pod swoją opiekę”…

 

        - Dla wzmocnienia dziecka - w pierwszej kolejności - niezbędna jest siara matki! Niestety otrzymuje ono butelkę z glukozą lub sztuczną mieszanką, którą jeszcze sterylne jelita noworodka lub „nafaszerowane” patogenną florą nie są w stanie przetrawić.

 

- Oczywiście, tutaj wszystko zależy od świadomości w tym zakresie i uporu samej matki. Co Pan może doradzić kobietom w ciąży?

 

        - Kobiety w ciąży koniecznie muszą odbudować mikroflorę zarówno jelitową, jak i waginalną. Powszechnie istnieje przekonanie, że zaparcia podczas ciąży są nieuniknione. Rzeczywiście, powiększa się macica, więc tworzy się mechaniczna przeszkoda dla prawidłowej pracy jelit. Nadal twierdzę, że przy prawidłowej pracy jelit zaparcia nie powinny mieć miejsca! Nawet u kobiet w ciąży. W drugim dniu, po spożyciu pokarmu, w jelitach uwalniają się produkty rozkładu, następuje ich wchłanianie do krwi, czyli wchłaniane są jady i toksyny (zamiast mikroelementów i witamin), które również przenikają do płodu. Właśnie, w ten sposób jeszcze nienarodzone dziecko „otrzymuje” przyszłe diagnozy chorobowe, zaburzenia odporności itp. Właśnie, w endogennej intoksykacji leży przyczyna wewnątrzmacicznej patologii. Natomiast, jeśli zaburzony zostaje bilans mikroflory waginalnej, to dziecko przechodząc przez drogi rodne ma okazję nałykać się „patogennej” mikroflory (stafilokoków, grzybów i innych paskudztw).

Dzisiaj ponad 90% kobiet praktycznie nie posiada bariery fizjologicznej, chroniącej przed infekcjami, w postaci waginalnej mleczno-kwaśnej pałeczki Doderlaina. Jedna Pani, będąca zasłużonym bakteriologiem oraz mająca czterdziestoletnie doświadczenie w pracy zauważyła, że zapomniała już, jak  ta pałeczka wygląda.

 

- Dlaczego, więc jej nie ma?

 

        - Dlatego, że została zachwiana równowaga. Wszystkie choroby są leczone tabletkami, często antybiotykami. Na przykład chlamydioza. Chlamydie są najprostszymi bakteriami, których praktycznie nie można zabić.

 

- Co wtedy można zrobić?

 

        - Trzeba zasiedlić „pochwę”, jak i jelito grube potrzebnymi bakteriami, które same będą wiedzieć, co dalej robić.

 

- Czyli, przyczyna atopowego zapalenia skóry, egzemy i wielu innych chorób jest jedna i jest nią dysbakterioza?

 

        - Tak, jestem o tym przekonany. Pokarm, który dziecko otrzymuje, nie rozkłada się w prawidłowy sposób, alergeny nie neutralizują się, tylko razem z toksynami wchłaniane są do krwi. Rezultat powyższego jest widoczny gołym okiem w postaci wysypek skórnych. W patogenezie tych chorób duże znaczenie ma również inwazja pasożytnicza.

 

- Co Pan proponuje?

 

        - Aby dzieci były zdrowe należy przeprowadzać profilaktykę dysbakteriozy wśród przyszłych mam (zarówno waginalną, jak i jelitową). Nasze badania pokazały, że jeżeli zaburzona jest jelitowa, bądź waginalna mikroflora u matki, wtedy dziecko w 100% przypadków będzie miało dysbakteriozę. Dlatego, w pierwszej kolejności należy przywrócić mikroflorę jelita grubego i pochwy u przyszłej matki. Opracowaliśmy efektywną metodę leczenia dysbakteriozy, opatentowaną w Rosji i USA. W formie profilaktyki można przyjmować płynny koncentrat „Narine-F-Balans” wewnętrznie oraz zewnętrznie (w formie tamponów dopochwowych). Tą samą kurację można stosować podczas ciąży. Oprócz profilaktyki, te procedury pomagają kobietom wyleczyć się z bakteryjnych zakażeń pochwy.

Dla profilaktyki dysbakteriozy u noworodków rekomendujemy wkrapiać im do ust po 2-3 krople „Narine-F-Balans” w ciągu 6 miesięcy. Sprzyja to normalizacji własnej mikroflory jelitowej oraz systemu odpornościowego u noworodka.

 

 

Z  A.P. Chaczatrianem, prezesem Międzynarodowej Akademii Zdrowia, zasłużonym wynalazcą Rosji, doktorem nauk medycznych, profesorem, członkiem Rosyjskiej Akademii Nauk Medyczno-Technicznych, Nowojorskiej Akademii Nauk oraz Europejskiej Akademii Nauk, rozmawiała Julia Sikaczewa.